Sveti Stefan – czarnogórski gambit na ekskluzywnej wyspie

Na koniec naszej podróży po Bałkanach odwiedziliśmy Sveti Stefan. Leżący w sąsiedztwie Budvy półwysep to jedna z najpopularniejszych atrakcji Czarnogóry. Niewielką wyspę ze stałym lądem łączy wąska grobla. Miejscowość wzięła swą nazwę od św. Stefana – patrona najstarszej znajdującej się tu cerkwi.

Do połowy XX w. Sveti Stefan funkcjonował jako ufortyfikowana osada rybacka. W kolejnych latach przekształcono wyspę w luksusowy kompleks hotelowy. Znajdują się tu cztery kościoły, należące do klasztoru Praskvica. Podczas II wojny światowej jeden z nich zniszczono i przekształcono w kasyno.  

Od dawna magia miejsca przyciągała osoby z pierwszych stron gazet.  Gościły tu m.in. Elizabeth Taylor, Sophia Loren czy Marilyn Monroe. Czar Sveti Stefan prysł wraz z rozpadem Jugosławii.

W 1992 roku, „na gorącym terenie” doszło do pojedynku legendarnych szachistów, Amerykanina (z polskimi korzeniami) Bobby’ego Fischera z urodzonym w Rosji – Borisem Spasskim.

Sveti Stefan 1992 r. Fischer – Spasski
zdjęcie: en.chessbase.com

Był to rewanż za „Reykjavik 1972 r.” wtedy to w „meczu stulecia” zwyciężył reprezentant USA, przerywając hegemonię zawodników z ZSRR. W czasach zimnej wojny mistrzowski pojedynek przedstawicieli dwóch mocarstw, stanowił coś więcej niż tylko bój o szachowy prymat. Rywalizację okrzyknięto jednym z najgłośniejszych wydarzeń w całej historii „królewskiej gry”.

Reykjavik 1972 r. pojedynek Spasski – Fischer
zdjęcie: chess24.com
Trochę z innej beczki. 1962 r. Warszawa, pojedynek szachowy Bobby’ego Fischera(po lewej) z Bogdanem Śliwą. Partię po 34 ruchach wygrał Amerykanin. Drużyna USA wygrała wtedy z Polską 3:2.
Zdjęcie: chesspro.ru

W 1992 r. zawodnicy spotkali się ponownie. Areną zmagań była szachownica w Sveti Stefan, a stawką meczu nieoficjalny tytuł Mistrza Świata oraz 3,35 mln $ ufundowanych przez lokalnego biznesmena. Pojedynek na terenie kraju, objętym wówczas sankcjami ONZ, nie był akceptowany przez przedstawicieli dyplomacji ze Stanów Zjednoczonych.

Fakt ten nie miał jednak znaczenia dla B. Fischera. Podczas konferencji prasowej zapowiadającej mecz, Amerykanin pokazał rozkaz otrzymany od władz USA, a następnie opluł dokument mówiąc „to jest moja odpowiedź”.

Wspomniany fragment spotkania z dziennikarzami dostępny od 1:30 minuty.

W szachowym pojedynku lepszy okazał się znowu Fischer, jednak tym razem wygrana miała słodko-gorzki smak. Za oceanem uznano go za persona non grata. Konsekwencją jego zachowania było wystawienie przez amerykańskich urzędników federalnych nakazu aresztowania szachisty z USA. To zmusiło B. Fischera do emigranckiej tułaczki, powiązanej z ucieczką przed amerykańskimi organami ściągania.

W 2004 r. doszło do kolejnego dyplomatycznego skandalu z udziałem zawodnika. Szachista został aresztowany w Japonii za posługiwanie się paszportem, unieważnionym przez władze USA. Nakaz jego zatrzymania z 1992 r. obowiązywał cały czas, a urzędnicy z Ameryki żądali deportacji szachisty. Wówczas w walkę o wolność dla Fischera zaangażował się sam Boris Spasski. Zwrócił się on do prezydenta Stanów Zjednoczonych  – George’a W. Busha z apelem o ułaskawienie Fischera, a jeśli to nie jest możliwe, umieszczenie go w celi razem z dawnym rywalem, i wręczenie im kompletu szachów. Prośby te jednak na nic się zdały.

Pomógł dopiero rząd…Islandii, który w podzięce za pamiętny mecz w Reykjaviku oraz rozsławienie kraju przyznał Fischerowi obywatelstwo. To pozwoliło szachiście przybyć na „Lodową Wyspę”, na której spędził resztę swojego życia. 

Kompleks hotelowy Sveti Stefan odzyskał blask w 2009 r. Wtedy to przeprowadzono gruntowny remont obiektu. Średniowieczne domki zmieniono w ekskluzywne apartamenty, z których część posiada prywatne baseny. Kompleks ponownie zaczął przyciągać znane osobistości. W lipcu 2014 odbyło się tu wesele serbskiego tenisisty Novaka Djokovicia z Jeleną Ristić. Podczas naszego pobytu na Sveti Stefan dostrzegliśmy wielu mundurowych, którzy jak się później okazało, strzegli przebywającego tu Prezydenta Czarnogóry. Lada dzień Czarnogóra obchodzić miała Dzień Państwowości.

Prywatna plaża hotelu Aman Sveti Stefan.

Punkt widokowy przy plaży Miločer.

Opuszczając wyspę św. Stefana powoli żegnaliśmy się z Bałkanami. Mając w głowie pocztówkowy krajobraz stolicy Dalmacji, Zatoki Kotorskiej czy Riwiery Czarnogórskiej udaliśmy się z chorwackiego lotniska w Dubrowniku do Gdańska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.