Münster – Cóż to zA(a) miasto

Podczas pobytu w Dortmundzie zapragnęliśmy oderwać się nieco od industrialnego klimatu Zagłębia Ruhry. Ponad półgodzinna podróż pociągiem doprowadziła nas do historycznego i kulturalnego centrum Westfalii – Münster.

Münster (z pol. Monastyr, Monaster) swą nazwę zawdzięcza założonemu tu w 793 r. klasztorowi (monasterium kanonickiemu). Pomysłodawcą jego budowy był średniowieczny władca – Karol Wielki.

Spacer w deszczowej aurze rozpoczęliśmy od barokowego pałacu Erbdrostenhof.

d

Muzeum Miasta

Aura nas nie oszczędzała. Uciekając przed ulewą skryliśmy się w muzeum poświęconym sztuce Pabla Picassa (Kunstmuseum Pablo Picasso Münster).

Poza największą (po Paryżu) kolekcją grafik mistrza kubizmu, udostępniane są wystawy czasowe. Podczas naszej wizyty pokazane były dzieła katalońskiego artysty J. Miró.

d

d

Innym z muzeów, które napotkaliśmy na naszej drodze było Muzeum Sztuki i Kultury LWL (LWL-Museum für Kunst und Kultur). Nowoczesny budynek kryje prace z okresów od średniowiecza po współczesność.

d

d

d

d

d

Obiekty sakralne wpisane są w krajobraz Münster, przez co miasto nazywane jest „Nordyckim Rzymem”. „Albo pada deszcz, albo dzwonią dzwony – a jeśli jedno i drugie się zbiegnie, to jest niedziela” – tak twierdzi lokalna społeczność.

Katedra Świętego Pawła

Norwegowie mają Å (miejscowość na Lofotach), natomiast Münster może pochwalić się rzeką Aa. Jej charakterystyczna nazwa pochodzi od indoeuropejskiego słowa „Aa” oznaczającego wodę. Głośno wymawiane „Aa” przez mieszkańców, dominowało w 2014 r. kiedy rzeka wystąpiła z brzegów, doprowadzając do „powodzi stulecia”. Następstwem tamtej klęski było częściowe zastąpienie… betonowych elementów koryta, tymi naturalnymi. Mieszanka pni i korzeni drzew, w połączeniu z kamieniami oraz podkładem na bazie piasku, żwiru i mułu, zapewniła odpowiedni tor i poziom wody, stając się idealną kryjówką dla ryb. Rozwiązanie sprawdziło się dwukrotnie podczas wezbrań w 2018 roku.

d

d

d

Münster to również miasto studentów. Dawny pałac biskupów Fürstbischöfliches Schloss jest dziś siedzibą uniwersytetu.

Miasto podczas II wojny światowej zostało zniszczone w 90%! Efekty rekonstrukcji robią niezwykłe wrażenie. Od budynków po szyldy, ozdoby, znaki, kwiaty czy barwy, wszystko jest tu przemyślane.

Prinzipalmarkt to najpopularniejsze miejsce na mapie miasta. Wzdłuż ulicy ciągną się imponujące, zdobione kamienice, z arkadami, kolumnami. Uwagę przykuwa Kościół św. Lamberta, a szczególnie jego wieża, na której wiszą trzy klatki. W XVI wieku umieszczono w nich szczątki trzech religijnych rebeliantów. Byli nimi anabaptyści (przedstawiciele odłamu ruchu reformacyjnego), którymi kierował Jan z Lejdy. Za wygłaszane herezje zapłacili oni najwyższy wymiar kary. Publiczne tortury wraz z drastyczną ekspozycją ofiar w centralnym punkcie miasta, miały być przestrogą dla innych.

Dla kontrastu tuż nad klatkami wznosi się biblijna Drabina Jakuba, która stanowi most między Ziemią a Niebem, to po niej według wierzeń mieli schodzić aniołowie.

Co wieczór z wieży Lambertikirche rozbrzmiewa róg trębacza, który dawniej ostrzegał miasto przed nadchodzącymi niebezpieczeństwami.

Pamiątkę przystąpienia miasta do Hanzy (unii miast handlowych), stanowią kamienie przywiezione z każdego z hanzeatyckich miast m.in. ze Słupska (Stolp). Wtopione są one w nawierzchnię jednej z ulic Starego Miasta.

Inną charakterystyczną budowlą miasta jest tutejszy Ratusz (Rathaus). To w nim w 1648 roku doszło do podpisania pokoju westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią oraz wojnę osiemdziesięcioletnią.

Trzy razy w roku (na tydzień, podczas wiosny, lata i jesienią) na elewacji budynku pojawia się…miecz. Jest to symbol rozpoczęcia lokalnego jarmarku – Send, którego początki sięgają XVI w. Białą broń przez wieki wykorzystywał tutejszy kat, w celu wymierzenia sprawiedliwości związanej z przestępstwami oraz „nieporozumieniami” między kupcami, a rzemieślnikami. Dziś podczas trwania targu wywieszana jest kopia ponad 500-letniego artefaktu, oryginał został skradziony w 2000 r. przez nieznanego sprawcę.

d

d

d

d

d

Fasada dawnej kamienicy stanowi symbol zniszczeń dokonanych podczas II wojny światowej.

d

 Karylion na Nonhoff Haus

Münster to miasto dzwonów i dzwoneczków. Poza tymi kościelnymi, czy karylionami zlokalizowanymi na elewacjach budynków, głośno jest od tych…rowerowych. Miasto jest niemiecką stolicą jednośladów. Szacuje się, że na tutejszych drogach można ich spotkać około 500 tysięcy!

Emulsyjny czerwony dywan zaprasza do odwiedzin Muzeum Lakiernictwa (Museum für Lackkunst).

Tak „dopłynęliśmy” do dworca i końca wizyty w jednym z najstarszych miast Niemiec. Mimo aury, która wpłynęła na skreślenie kilku atrakcji z naszej listy, chce się rzec – „Münster – cóż to z Aa miasto”. 

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.